Chińskie skutery

Po polskich drogach jeżdżą chińskie skutery. Ukrywają się pod markami polskimi, węgierskimi, tureckimi i innym, ale zdecydowana większość z nich produkowanych jest na dalekim wschodzie.

Technologia produkcji tych niewielkich pojazdów na całym świecie jest taka sama. Producenci skuterów nie rywalizują ze sobą mocą silników, a różnice w spalaniu paliwa są w przypadku skuterów znikome. Łatwo więc zrozumieć, że produkuje się je tam gdzie jest najtaniej, a jednocześnie jakość wykonania pozostaje przyzwoita.
chińskie skutery
Chińskie skutery bardzo dobrze wpasowują się w ten model. Fabryki w Chinach zostały dostosowane do europejskich i amerykańskich norm jakości, a koszty produkcji wciąż są tam nieco niższe niż w przypadku fabryk europejskich. Nie można też zapomnieć, że dziś kraje Azji wschodniej są zdecydowanie największym odbiorcą skuterów. To tam gigantyczne miasta stały się tak zatłoczone, że samochód zamiast pomagać dotrzeć szybciej na miejsce, zaczął służyć do niekończącego się stania w korkach.
Te ostatnie zdarzają się jednak też w Polsce. Przebijając się przez ulice Krakowa czy Gdańska nieraz pomstujemy na wyprzedzających nas ludzi na rowerach i skuterach. Dlaczego denerwujemy się na tych którzy zamiast powiększać jeszcze korek, jadąc własnymi samochodami, starają się trochę go ominąć? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że w godzinach szczytu chińskie skutery są w mieście znacznie szybsze i łatwiejsze do zaparkowania niż auta.
W przesiadaniu się na skutery przeszkadza nam stereotyp, jakoby skuter był gorszą wersją motocykla, tymczasem pełni on zupełnie inną rolę. Chińskie skutery nie muszą być szybkie, nie jeździ się nimi by poczuć wiatr we włosach. Mają być i jak najbardziej są, tanie w eksploatacji. Skutery w przeciwieństwie do motocykli mają niskie zużycie paliwa, mogą też być napędzane silnikiem elektrycznym. Wówczas bateria wystarcza spokojnie na 50-75 km co w miejskim ruchu oznacza, że bez problemu można dojechać do pracy, w drodze powrotnej zrobić zakupy i naładować niewielki akumulator przed wyruszeniem następnego dnia.
Więcej nie trzeba. Spalinowe skuterki mają zasięg nieco większy i przy okazji palą o wiele mniej niż motocykle, które niestety do ekonomicznych nie należą.
Chińskie skutery w miejskim ruchu są znacznie bardziej ekonomiczne niż jakiekolwiek inne pojazdy silnikowe. Nad rowerami mają zaś tę niewielką przewagę, że jadąc na skuterze nie musimy mieć dobrej kondycji i nie przyjeżdżamy do pracy spoceni. A ceny obu środków transportu zaczynają się do siebie niebezpiecznie zbliżać. Nowe chińskie skutery zaczynają się od około 4000 zł, podczas gdy rowery z „górnej półki” od mniej więcej 2000 zł. Bardzo duża jest też różnica między samymi skuterami. Najdroższe modele kosztują kilkanaście i więcej tysięcy zł, płaci się jednak wówczas w znacznym stopniu za markę (np. Vespa). Różnice w mocy czy komforcie podróżowania są nieznaczne, bo skuter to przede wszystkim narzędzie. Takie, które pozwoli Ci dotrzeć na czas nawet w najbardziej zatłoczonym mieście, dla którego znajdziesz miejsce do parkowania niemal wszędzie i na którego utrzymanie nie wydasz zbyt wiele.
Dobre chińskie skutery palą w ruchu miejskim ok. 2-2,5 litra benzyny na 100 km w ruchu miejskim (częste zatrzymywanie się i przyspieszanie), a w trasie nawet poniżej 1,6 l / 100 km. Oczywiście faktycznie skuterami rzadko wypuszczamy się na trasę, ale pod miasto na działkę dojechać jak najbardziej można. Stopniowo polscy użytkownicy przekonują się do lekkich jednośladów. Chińskie skutery, mimo prób zepchnięcia ich do roli tańszego zamiennika motocykla, na dobre zadomowiły się na naszych drogach. W tym momencie są to już raczej dopracowane, nieźle wykonane i w dalszym ciągu dość tanie modele.
Możemy więc przestać marudzić na korki, wysokie koszty poruszania się swoim samochodem i ciasnotę w transporcie miejskim. Jeśli przemieszczając się po dużych miastach wybierzemy chińskie skutery, dostaniemy się na miejsce szybciej, a i inni dzięki nam będą stali w korku mniejszym o samochody, które zostawimy w zaciszu garażu.